Pakuj laptop do walizki i pracuj w podróży

podróżowanie z laptopem

Któż z nas nie chciałby podróżować i zarabiać jednocześnie. Obecnie na rynku rozkwita wiele interesujących zawodów, które nie przykuwają Cię do biurka w korpo i dają solidną dawkę swobody. Podstawą do ich wykonywania są:

  • miejsce do siedzenia,
  • sprzęt do pracy,
  • dostęp do sieci.

Co z gniazdkiem elektrycznym? Owszem, przydałoby się, jednak nowoczesne akumulatory stosowane w laptopach, ultrabookach, czy powerbankach w zupełności wystarczą Ci na dostarczenie energii nawet na pół dnia ciągłej pracy.

Skąd to wiem? Pozwól, że pokrótce przedstawię Ci swoją historię i zmobilizuję do ruszenia w świat.

Od kilku lat pracuję jako zawodowy copywriter. Z pracą nie mogę rozstać się nawet podczas wakacji. Oznacza to, że często jestem do niezbyt obciążającej pracy nawet podczas urlopu. Ostatnio wyjechałem do malowniczego Aheloy w Bułgarii, a następnie wróciłem do domu autostopem, jadąc przez całe Bałkany.

Ciekawi Cię, jak wyglądała moja praca podczas przemieszczania się z obcymi ludźmi w stronę kraju?  Najczęściej udawało mi się łapać ciężarówki, z którymi przebywałem bardzo długie dystanse. Po wymienieniu grzeczności z kierowcami i wstępnym wyczerpaniu tematów do rozmowy, grzecznie pytałem, czy mogę chwilę popracować. Wyciągałem laptop – z którym notabene nie rozstawałem się nawet na krok i oddawałem się pracy – zwykle na telepiącym koju w rozlatujących się szoferkach starych Scanii lub Mercedesów.

Podczas postojów i dłuższych pauz, biegałem w poszukiwaniu miejsca, w którym mogę naładować swoje urządzenia. Zawsze ładowałem kilka naraz w taki sposób, aby mieć co najmniej dwa powerbanki naładowane minimum do połowy.

Byłem w dosyć komfortowej sytuacji, ponieważ już w połowie Bułgarii natrafiłem na przemiłego kierowcę z Turcji, który jechał do… Poznania. Co więcej, Mój szofer mówił całkiem nieźle po Polsku, czytał Biblię i miał kilka polskich książek.

Podczas podróży zarobiłem ponad dwukrotnie więcej, niż wydałem na całe wakacje, pracując mniej niż 3 godziny dziennie. Spróbuj, to naprawdę świetne przeżycie!

Chcesz poznać mnie lepiej? Wejdź na mojego bloga: www.kuzniatresci.pl/blog i poznaj pracę copywritera od kuchni.

Autor artykułu: MARCIN CICHOCKI  KOWAL TREŚCI

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *